Komercja

Wrzesień 30, 2009

Komercja   blogowo Od pewnego czasu, chyba nie krótkiego, śledzę co dzieje się w polski i nie tylko internecie. Zauważam w nim mechanizmy podobne do rzeczy, które dzieją się w polskiej muzyce i chyba nie tylko. Pamiętam czasy gdy każdy zespół, który wydał płytę z pomocą któregoś dużego wydawnictwa był przez fanów wyklęty jako ten który się skomercjalizował i sprzedał duszę diabłu… Pewnie teraz jest podobnie ale jestem już na tyle stary, że polski underground mnie nie interesuje aż tak bardzo (choć nadal śledzę w miarę możliwości nowe projekty). Ten mechanizm zauważam także jeśli chodzi o blogi czy serwisy społeczne. Dopóki ktoś pisze na potrzeby własne czy wąskiej grupy fanów to wszystko jest ok. Kiedy tylko postanawia monetyzować swój pomysł jest zdrajcą i innowiercą… Czy to ma sens? No właśnie… Czytaj dalej…


Bottom