Budzikom śmierć!

Styczeń 13, 2010

Od ponad roku korzystam z iPhone`a. Każdy kto mnie zna wie, że uwielbiam spać, a że w życiu za spanie płacą niewielu ludziom to czasem trzeba popracować. Nie należę do skowronków więc mam codziennie rankiem problem z wstaniem o odpowiedniej porze. Jakiś czas temu pisałem, że chciałbym oprócz standardowego budzika w telefonie dodatkowo opcję budzenia po dotarciu do jakiejś zadanej wcześniej lokalizacji. Oczywiście okazało się, że taki budzik istnieje! To skłoniło mnie do przyjrzenia się bliżej tematowi budzików i o ile znalazłem całą gamę takich aplikacji to jednak jednocześnie się osłabiłem… W tej chwili korzystam z następujących budzików:

  1. Zwykły budzik iPhone`a – nic dodać, nic ująć, po prostu budzik budzący mnie wybranym dzwonkiem i wibracjami.
  2. iNap czyi właśnie geobudzik – prosty jak wybić kamieniem szybę budzik budzący wybranym dzwonkiem po znalezieniu się w zadanym promieniu od predefiniowanej lokalizacji.
  3. iHome+sleep – bardzo ciekawa aplikacja, która oferuje kilka funkcji. Oczywiście budzi o zadanej godzinie ale można już sobie wybrać playlistę utworów jakie ma grać na dzień dobry, dźwięk narasta więc nie zaskakuje nas nagle wrzask z głośnika. Dodatkowo ma funkcję usypiania czyli znowu budujemy sobie playlistę, ustawiamy czas usypiania (15, 30, 45, 60 itd. minut) i usypiamy przy wybranych dźwiękach. Muzyka wraz z upływem czasu jest wyciszana więc delikatnie przenosi nas w objęcia Morfeusza. Przy okazji po włączeniu i wyłączeniu budzika aplikacja może wysłać predefiniowane info o tym fakcie na Facebook czy Twitter, żeby znajomkowie wiedzieli, że już nie ma co mi przeszkadzać albo, że już mnie można nękać na nowo… ;o) No i co ciekawe iHome wydał stacje dokujące, które mogą być wspierane przez soft z iPhonea czyli upgrade softu na telefonie może dodawać nowe funkcje na stacji dokującej z radiem, budzikiem i głośnikami oczywiście… ;o) System prowadzi także statystyki dotyczące średniego czasu snu, średniego czasu zasypiania czy godziny pobudki, a także ulubionej muzyki do zasypiania i budzenia.
  4. Sleep Cycle – to aplikacja, która jest specyficznym rodzajem budzika. Na podstawie tego jak wiercę się w łóżku rozpoznaje i śledzi fazy snu. Dzięki temu budzi mnie na tyle wcześnie, żebym nie zaspał do roboty ale jednocześnie w takiej fazie snu żeby ta pobudka była jak najmniej bolesna… Do wyboru mamy dźwięki naturalne lub zbliżone do naturalnych. Aplikacja pokazuje wykres faz snu dla każdej zarejestrowanej nocy, oczywiście prowadzi także statystyki dotyczące długości i godzin snu. Pozwala także podzielić się tą tajemną wiedzą z innymi użytkownikami na Facebooku i Twitterze.

Co to wszystko oznacza dla mnie? Ano tyle, że motyla noga mam aplikacje, które posiadają niewątpliwie ciekawe funkcjonalności ale są rozdzielne!!! Qrcze zawsze myślałem, że jak ktoś ma plan na biznes (część tych aplikacji jest płatnych), to nie rzuca się na realizację od razu tylko najpierw sprawdza otoczenie biznesowe. Zastanawia się jakie funkcje ma realizować to moje coś. Sprawdza czy nie ma czasem na rynku rozwiązań podobnych. Wykorzystuje najlepsze praktyki i dopiero siada i pisze aplikację… Może wtedy powstałby budzik, który w pełni realizowałby moje potrzeby, a z każdym kolejnym upgradem realizowałby potrzeby innych świrów, którzy odpowiednio głośno artykułowaliby je. Oczywiście za każdym razem to jest rachunek zysków i kosztów ale zamiast płacić 0,79€ za cztery aplikacje i możliwość z korzystania z fajnych ale niepełnych systemów, użytkownik mógłby zapłacić za kombajn 5€ i cieszyć się w końcu budzikiem, który wyciąłby inne budziki w pień i zostałby monopolistą na rynku budzików na iPhone`a! ;o)

Może ktoś ma ochotę napisać coś takiego??? ;o)

Po prostu cudownie…

Wrzesień 12, 2008

Postaram się by był to ostatni post pochwalny na temat iphona choć muszę przyznać, że dawno żaden gadżet nie zrobił na mnie takiego wrażenia!
Zacząłem odkrywać potęgę dodatkowego oprogramowania i muszę powiedzieć, że pełen szacunek należy się wszystkim twórcom! To co potrafią zrobić z tym urządzeniem to jest po prostu przegięcie parasola… Pomijam kwestię gier czy aplikacji-gadżetów, które o ile na pewno są lanserskie to jednak mało użyteczne na codzień… No ale dla przykładu sterowanie muzyka na kompie stacjonarnym po wi-fi jest po prostu bezbłędne!!! Już samo to, ze piszę ten tekst siedząc sobie w pokoju, z jazzowymi wersjami największych hitów lat 90-tych na sluchawkach podpiętych do tego samego iphonea jest mistrzostwem świata dla mnie…
Czego i Wam życzę… Po prostu cudownie...   wuj bart

Rewolucja rozpoczeta!!!

Wrzesień 10, 2008

Zaczęło sie!!! Internet w koncu w ludzkiej formie mam dostępny w telefonie… W związku z tym nowa kategoria wpisów gdzie pojawiać sie będą informacje na gorąco.
Jeszcze tylko żeby lacza były szybsze to już pelnia szczescia! I niech nikt sie nie waży powiedzieć choć jedno złe slowo na iphone’a to na ubitej ziemi sie spotkamy… Rewolucja rozpoczeta!!!   wuj bart

Nowoczesność w starym stylu

Wrzesień 5, 2008

Nowoczesność w starym stylu   gadzety Bardzo lubię łączenie nowoczesnych gadżetów z oldschoolowymi wykończeniami. Nie przepadam za designem w stylu „szkło i aluminium”, bo brakuje mi w tym ciepła. Odruchowo tęsknię jak pewnie niejedno z Was za czasami drewnianych samochodów, ołowianych żołnierzyków czy szmacianej lalki… Czytaj dalej…


Bottom