Duffy – Rockferry
Maj 24, 2008
Absolutna RE-WE-LA-CJA!!! W zasadzie mógłbym na tym skończyć ten opis bo płyta debiutancka tej młodej Walijki broni się sama i rekomendacji żadnych nie potrzebuje. Jestem przekonany, że jeśli jeszcze o niej nie słyszeliście to prędzej czy później usłyszycie na pewno… Moim zdaniem Duffy jest większym odkryciem niż Ammy Winehouse, a że dodatkowo nie prowadzi się tak rozrywkowo jak jej starsza koleżanka to i szanse powodzenia ma dużo większe.
Pomagał przy tym debiucie sam Bernard Butler – gitarzysta znanego chyba wszystkim Suede. Jednak to nie muzyka jest magnesem, który przyciąga i nie pozwala oderwać się od słuchania tej płyty na okrągło… To co powoduje, że płyta ta jest niezwykła i na pewno przypadnie Wam do gustu to ciepły soulowy wokal tej młodziutkiej artystki. Płytę promuje dość skoczny utwór „Mercy” ale wbrew pozorom jest to płyta spokojna, nostalgiczna pełna urzekających ballad… Na początek proponuję wzruszającą Warwick Avenue…
No i oczywiście jeśli jeszcze nie wiecie o kim mówię to posłuchajcie promowanego także w rodzimych rozgłośniach Mercy…
To także może Cię zainteresować



Ładuję ...
Poświęć 40 minut i posłuchaj tego wykładu. Daje do myślenia... 

Komentarze
Chcesz coś dodać?