Ziemniaczane paszteciki…

Luty 28, 2009

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 5,00 z możliwych 5)

Ziemniaczane paszteciki...   kuchnia pelna niespodzianek W sumie to nie wiem czy nie nadużywam nazwy paszteciki ale spodobała mi się… Danie to wykombinowałem niedawno i w zasadzie tyle mogę o nim powiedzieć. Nadaje się idealnie dla tych, którym zwykłe ziemniaki z wody już się znudziły i są w stanie poświęcić chwilę by je przygotować. Samo przygotowanie jest proste jak wybić kamolem szybę także każdy poradzi z nim sobie bez najmniejszych problemów. Zrobicie furorę podając je jako przystawkę do dania głównego zamiast oklepanych frytek, pure, czy ziemniaków gotowanych. Biesiadnicy się ucieszą, a i Wam na pewno od czasu do czasu takie danie poprawi humor.

Składniki:

  1. ziemniaki – ponieważ to jest podstawa tego dania to radzę popatrzeć za jakąś odmianą, która ma smak ziemniaka… Wiem, że nie jest łatwo ale może uda Wam się znaleźć coś dobrego.
  2. masło – ilość zależy od ilości ziemniaków ale nie więcej niż łyżka na 5 średnich ziemniaków
  3. mąka do obtoczenia pasztecików
  4. śmietana bo ziemniaki lubią śmietanę
  5. ser żółty, który się fajnie stopi przy zapiekaniu – ja daję cheddar ale wybierzcie ten, który Wam najbardziej smakuje – podpowiem, że raczej wybrałbym smaki kremowe, chyba że ktoś chce dać dodatkowy akcent w postaci kosteczki gorgonzzoli
  6. główka czosnku jeśli ktoś lubi
  7. rozmaryn świeży
  8. oliwa z oliwek
  9. mocno wędzony boczek

Sposób przyrządzenia:

W zależności od ilości biesiadników oraz przewidywanej funkcji dania (danie główne, przystawka, zakąska itd.) dobieram ilość ziemniaków. Następnie nakłówam je widelcem żeby nie popękały i wrzucam do piekarnika rozgrzanego do 200° C lekko skropione i natarte oliwą z oliwek i solą. Na blachę wrzucam całą główkę czosnku (smakosze wiedzą jak smakuje pieczony czosnek roztarty na grzance) oraz gałązki rozmarynu. Po ok. 45 min. kiedy ziemniaki są już upieczone wyciągam wszystko i odstawiam do lekkiego przestygnięcia. Kiedy ziemniaki są już na tyle chłodne, że mogę je obrać ze skórki ale jeszcze na tyle ciepłe by rozpuściły masło, wyciągam miąższ z ziemniaków i ucieram z masłem i czosnkiem. Oczywiście całość doprawiam solą i obficie pieprzem. Masę odstawiam do całkowitego przestygnięcia.

Następnie lepię w paluchach nieduże kuleczki, które zgniatam lekko i kciukiem formuję wgłębienie. Obtaczam pasztecik w mące i układam na blasze. W wgłębienie wkładam łyżeczkę śmietany i posypuję całość tarty serem. Dla wielbicieli kosteczka wędzonego mocno boczku na wierzchu nada całości arcyciekawego smaku… Całość pieczemy do uzyskania złocistego koloru w temperaturze 200° C.

Podajemy na gorąco, można dodać masełko czosnkowe, można ciepnąć kleksa ze śmietany dodatkowo, a można po prostu ułożyć na talerzu jako przystawka do ryb czy mięs wszelakich. Smacznego!


To także może Cię zainteresować
-->

Komentarze



Chcesz coś dodać?






Bottom