Papryka faszerowana

Wrzesień 27, 2008

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (28 głosów, średnia: 4,36 z możliwych 5)

Papryka faszerowana   kuchnia pelna niespodzianek Papryka faszerowana to jedno z moich ulubionych dań. Próbowałem już wielu różnych przepisów na tą potrawę ale jak zwykle wybrałem kilka różnych pomysłów i połączyłem je w przepis, który mi osobiście najbardziej odpowiada. Wam również proponuję potraktować to wszystko co znajdujecie w Kuchni pełnej niespodzianek jako wytyczne do poszukiwań proporcji pasujących Waszym podniebieniom… ;o)

Generalnie zacząłem piec paprykę faszerowaną z bardzo prozaicznych powodów. Moje zbyt delikatne dłonie zegarmistrza nie pozwalają mi zawijać gołąbków więc wybrałem paprykę by napełniać ją farszem bardzo podobnym. Zaczynałem od farszu identycznego z gołąbkami jednak dość szybko doszedłem do wniosku, że papryka wnosi nową jakość do tej potrawy, a to wymaga również modyfikacji po stronie farszu.

W zasadzie korzystam z czerwonej papryki, bo podoba mi się ten kolor, a przy okazji odnoszę wrażenie, że jest bardziej aromatyczna niż zielona. Ze względu na fakt, że samo przygotowanie potrawy wymaga dość sporo czasu zdecydowałem się skorzystać z wielu już prawie gotowych składników co myślę i Tobie bardzo ułatwi przygotowanie tej potrawy.

Na farsz potrzebujemy:

  1. woreczek ryżu (zwykły jeden z czterech woreczek chyba że przygotowujemy potrawę dla armii napoleońskiej)
  2. Woreczek kaszy jęczmiennej – kiedyś zabrakło mi ryżu i dorzuciłem kaszę, od tamtej pory weszła na stałe do przepisu. Dzięki temu farsz jest bardziej sypki i nie zamienia się w kleistą papkę podczas pieczenia.
  3. 450g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego – tak, wiem to zdrada ideałów i w zasadzie totalna kompromitacja – normalnie wybieram kawałek mięsa i mielę go osobiście w oldschoolowej maszynce jednak w tym przepisie poszedłem na łatwiznę by zaoszczędzić na czasie…
  4. 450g mięsa mielonego indyczego – to wpływ mojej rodzinki, która preferuje drób nad normalne zwierzęta ale też dodaje delikatności całej potrawie.
  5. Cebula
  6. czosnek
  7. sól, pieprz
  8. opcjonalnie: grzyby suszone, moczone dzień wcześniej, pokrojone w drobniutką kostkę albo zmielone razem z mięsem…

Sposób przyrządzenia:

Sprawa jest prosta jak wybić kamieniem szybę… Najpierw na maśle podsmażam cebulkę. W międzyczasie gotuję ryż i kaszę zgodnie z instrukcją na pudełku. Do miski wrzucam mięso i ugotowany ryż plus kaszę. Dorzucam tam również podsmażoną cebulkę i ze dwa ząbki czosnku wyciśnięte lub posiekane drobniutko. Im drobniej posiekane tym mocniejszy zapach czosnku więc możecie nawet dodać 5 ząbków czosnku tylko posiekanych dość grubo by cała potrawa nie była zbyt czosnkowa… Do całości należy dodać maggi, sól, pieprze świeżo mielony tak by farsz był MOCNO aromatyczny i doprawiony…

Tu porada dla niektórych nie do przyjęcia ale cóż… Ludzkość nie wymyśliła jeszcze miksera, który zastąpiłby ludzkie dłonie w związku z tym idź teraz do łazienki i porządnie wyszoruj łapki mydłem, a następnie wróć, zdejmij wszelką biżuterię i zacznij mieszać, ugniatać, turlać, kombinować itd. z farszem… Podobnie jak na pasztet tak i tutaj farsz musi być na prawdę dobrze wymieszany, a to oznacza, że musisz go mieszać co najmniej 15-20 minut… Serio… ;o)

Teraz możesz odciąć topy papryki i wyczyścić środki z ziarenek. Oczywiście wszystkie papryki umyj. Napełnij papryki farszem (podane ilości spokojnie wystarczają na wypełnienie 6 papryk i tyle mieści się w moim pojemniku żaroodpornym). Kiedy wszystko już jest gotowe proponuję polać papryki raz jeszcze maggi, do naczynia dodać listki laurowe oraz ziele angielskie i wstawić do piekarnika. Ustawić piekarnik na 180 stopni i spokojnie czekać ok. 2 godzin…

Do tej pory nie wiem skąd ale podczas duszenia wydziela się (chyba z papryk) pół pojemnika wody/soku/sosu w związku z tym nie musisz się obawiać czy potrawa nie będzie zbyt sucha… ;o)

Po dwóch godzinach wyciągasz z piekarnika pojemnik pełen żarcia, którego zazdrościć będą Ci wszyscy… Nadaje się idealnie do mrożenia więc możesz w sobotę upiec cały pojemnik, a przez cały tydzień odgrzewać w mikrofali pojedyncze sztuki, a i tak całe piętro akademika będzie wiedziało, że wcinasz faszerowaną paprykę… ;o)

Smaczności!


To także może Cię zainteresować
-->

Komentarze



10 komentarzy do “Papryka faszerowana”

  1. davido31 do Luty 3rd, 2009 16:09

    z kaszą jeszcze nie robiłem farszu, trzeba będzie spróbować. pzdr

  2. mikolajk do Październik 22nd, 2009 18:36

    Wszystko spoko : ) ale na koniec bym utarl ser i przykryl wieczkiem paprykowym ;p
    dodaje to uroku = )
    podoba mi sie sposob opisania krok po kroku
    duzy plus
    Pozdrawiam

  3. bartes do Październik 28th, 2009 23:15

    Z serem muszę spróbować… ;o)

  4. Iwona do Listopad 8th, 2009 14:07

    Zaraz wyprobuje;) podoba mi sie to w jaki sposob ten przepis opisales!!Super gosc z Ciebie!!

  5. Iwona do Listopad 8th, 2009 14:09

    Zaraz wyprobuje;) !!Super gosc z Ciebie!!

  6. bartes do Listopad 8th, 2009 17:41

    He he he dzięki… ;o) Smacznego!

  7. tymon do Listopad 15th, 2009 15:16

    Paprykę faszerowaną robię podobnie. Do farszu dodaję jeszcze surowe jajko i robię bez kaszy, może spróbuję następnym razem. Ponieważ nienawidzę wyrabiania farszu łapami, jakiś czas temu spróbowałam użyć końcówek robota – te do wyrabiania ciasta drożdżowego. U mnie się sprawdzają – szybko, dokładnie i ręce czyste. Polecam!

  8. bartes do Listopad 16th, 2009 21:13

    Rozumiem, że w robocie jest możliwość ustawienia jakichś mega niskich obrotów, żeby dobrze farsz wyrobić… ;o) Jeśli tak, to rzeczywiście może to być spore ułatwienie choć nie wiedzieć czemu ja chyba jednak wolę się pomęczyć… Potrawy wymagające ode mnie czasu i wysiłku smakują lepiej chyba podświadomie. No ale zawsze wato wiedzieć jak sobie ułatwić zadanie szczególnie jak chcemy zrobić coś dobrego, a nie dysponujemy zbyt dużą ilością czasu… ;o)

  9. wardog do Styczeń 1st, 2010 21:14

    Witam :) )
    wypróbowane na sylwestra , no i muszę się podzielić , jako ze potrzebowałem farszu na 8 sztuk , zrobiłem mix z kaszy gryczanej , kaszy jęczmiennej i ryżu , i normalnie jest rewelacja :) , a Twój opis to poprostu mistrzostwo , wiele widziałem stro z przepisami , ale tylko Twój ma duszę , Pozdrawiam !!!!!!!!!!!!!!!!

  10. bartes do Styczeń 10th, 2010 22:36

    Fajnie, że smakowało choć podziwiam za odwagę – ja nie wiem czy odważyłbym się na sylwestra z jakimś nie sprawdzonym przepisem… ;o) Tym bardziej cieszę się, że nie zawiodłem… ;o) Pozdroowki! ;o)

Chcesz coś dodać?






Bottom