Czysta magia…
Marzec 3, 2008
Autorka tych prac, Josephine Chervinska w rzeczywistości nazywa się Iryna Smolych, a swój pseudonim wzięła z filmu Nikita. W filmie tym Josephine było hasłem ale Iryna zauważa, że być może był to pomost pomiędzy przeszłością a teraźniejszością Nikity… Na pewno był to pomost między dwoma światami, a swoimi pracami Iryny przenosi nas właśnie do innego, fantastycznego świata. Świata bez przemocy, pełnego ciepła i magii…
Zawsze przy tego typu pracach pojawia się odwieczne pytanie – „Czy to jeszcze fotografia, czy już grafika?”. Jest to jak dla mnie jeden z tych sporów, które nie zostaną chyba jednoznacznie rozstrzygnięte nigdy. Z jednej strony zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że przecież cały efekt zdjęcia poniższe zawdzięczają pracochłonnej obróbce w programach graficznych i często niewiele oryginalnego zdjęcia w nich pozostaje. Z drugiej strony Ci sami krytycy nie bardzo wiedzą z reguły co opowiedzieć, pytani o zdjęcia modelek i modeli z różnych wydawnictw reklamowych. Obróbka tego typu zdjęć bardzo często wymaga dużo więcej pracy od korektora i równie często ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.
Tak czy inaczej ja mimo wszystko patrzę na efekt końcowy, a ten jak dla mnie jest po prostu niesamowity. Zapraszam do podróży po magicznym świecie Josephine Chervinskiej
więcej na: www.jossphoto.com
To także może Cię zainteresować



Ładuję ...
Poświęć 40 minut i posłuchaj tego wykładu. Daje do myślenia... 

Jestem pod wrażeniem, niektóre z tych zdjęć wyglądają jakby zostały zrobione w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Np babcia z dziadkiem i wózek, pani przechodzące przez bramę, chłopczyk zagubiony na polu z aniołem stróżem nad sobą.
A swoją drogą to faktycznie, ktoś przy komputerze spędził kupę czasu obrabiając te zdjęcia.
trochę czasu spędziła na pewno ale z drugiej strony jak wspomniałem edytorzy pracujący dla prasy lifestyle`owej czy modą jako taką też spędzają długie godziny przy komputerze, żeby zdjęcia wyglądały tak jak wyglądają…
Trzeba jednak przyznać, że Josephine opanowała sztukę budowania klimatu z pogranicza jawy i snu do perfekcji…
… zaczarowany świat… magia…