Licencja na…

Luty 2, 2009

Ludzie dzielą się na tych co kochają i na tych co nienawidzą serii o agencie brytyjskiego wywiadu. Ja należę do tych pierwszych. Każdy film nawiązywał do wydarzeń bieżących, w każdym pojawiają się nowinki technologiczne wyprzedzające swoją epokę, w każdym pojawia się piękna kobieta i każdy jest tak samo tandetny, banalny, naiwny, prostolinijny i przewidywalny… ;) I chyba w tym należy dopatrywać się przyczyn sukcesu tej serii. Vodkartini wstrząśnięte nie mieszane, Walter PPK, gadżety od Q, rozkazy od M… Szarmancki, przystojny, bezkompromisowy. Ideał faceta. Co z tego, że płaski, sztuczny i niewiarygodny??? James Bond to James Bond i niestety nasi rodzimi J23 czy porucznik Borewicz o ile niewątpliwie przystojni i szarmanccy to jednak jacyś tacy bez rozmachu… Wstyd to przyznać ale James Bond ma o niebo więcej „ułańskiej fantazji”! ;)

Kto żyw na barykady…

Styczeń 15, 2009

Tak się złożyło, że wystartowałem w konkursie Blog Roku 2008 w kategorii Moje zainteresowania i pasje.  Dzięki temu możesz zrobić dobry uczynek! I to tak dobry, że ho ho ho mikołaj o Tobie nie zapomni do następnej choinki!

Mianowicie, możesz oddać głos na mojego bloga wysyłając sms o treści H00805 na numer 7144. Koszt takiego smsa to tylko 1,22pln!

A oto kilka powodów dla których to taki dobry uczynek:

  1. Pieniążek za smsa zostanie przekazany na opłacanie turnusów rehabilitacyjnych dzieci chorych na porażenie mózgowe.
  2. Weźmiesz udział w losowaniu jednego z 10 aparatów Casio Exilim EX-Z80
  3. zrobisz mi przyjemność…

Pełen regulamin z zasadami przyznawania nagród dla głosujących znajdziesz tutaj>>

Czytaj dalej…

Google wie lepiej…

Listopad 21, 2008

Wlazłem właśnie na swoją stronkę od strony, którą właśnie oglądasz… Sprawdzić chciałem czy nadal wygląda tak jak chciałem by wyglądała. Generalnie wszystko było jak należy ale przy okazji rzuciłem okiem co tam Google próbuje reklamować na mojej stronce… No cóż… Na pierwszym miejscu pojawiła się reklama „Czas schudnąć 10kg”… Chyba przestanę pisać do działu Kuchnia pełna niespodzianek…

Intercity is dead

Wrzesień 24, 2008

Tak się złożyło, że musiałem jechać pociągiem do stolycy… Zdawało sie, że podróż odbędę na najwyższym możliwym poziomie czyli z wykorzystaniem Intercity. Niestety najwyższy poziom oferowany przez tego przewoźnika nie zmienia faktu, że podróż trwa pół życia… W ten sposób nie dogonimy Andory, bo o Anglii, Francji czy nawet Hiszpanii nie mamy co marzyć… Rozumiem, że nie było łatwo przez kilkadziesiąt lat w Polsce i ogólnie jesteśmy zacofani ale środki masowego rażenia to sztandarowy przykład. O ile przedziały jeszcze udało sie w miarę dostosować do przewozu ludzi, o tyle toalety pozostały na poziomie średniowiecznego wychodka i potrzeba sporej motywacji i obywatelskiej odwagi by spędzić tam choćby 30 sekund. Skoro o bezprzewodowym internecie nie ma mowy, udałem sie do Warsu… Od razu przypomina sie piosenka Wałów Jagielońskich „Wars wita Was”. Mnie przywitał kelner. Nie kwiatami, nie popularnym w niektórych kręgach „dzień dobry”, nawet nie banalnym skinieniem głowy… Przywitał mnie wzrokiem i od razu wiedziałem, że to jedyne na co go stać. Bez słowa podał mi menu. Kiedy już wybrałem, a dał mi na to sporo czasu, podszedł do mnie bezglosnie i kiedy miałem już wyrecytować wyrafinowane zamówienie, usłyszałem ponure „nie ma prądu, dań i napojów na ciepło nie ma, piwo bezalkoholowe”. Wybił mi wszystkie argumenty z ręki…

Po prostu cudownie…

Wrzesień 12, 2008

Postaram się by był to ostatni post pochwalny na temat iphona choć muszę przyznać, że dawno żaden gadżet nie zrobił na mnie takiego wrażenia!
Zacząłem odkrywać potęgę dodatkowego oprogramowania i muszę powiedzieć, że pełen szacunek należy się wszystkim twórcom! To co potrafią zrobić z tym urządzeniem to jest po prostu przegięcie parasola… Pomijam kwestię gier czy aplikacji-gadżetów, które o ile na pewno są lanserskie to jednak mało użyteczne na codzień… No ale dla przykładu sterowanie muzyka na kompie stacjonarnym po wi-fi jest po prostu bezbłędne!!! Już samo to, ze piszę ten tekst siedząc sobie w pokoju, z jazzowymi wersjami największych hitów lat 90-tych na sluchawkach podpiętych do tego samego iphonea jest mistrzostwem świata dla mnie…
Czego i Wam życzę… ;)

Rewolucja rozpoczeta!!!

Wrzesień 10, 2008

Zaczęło sie!!! Internet w koncu w ludzkiej formie mam dostępny w telefonie… W związku z tym nowa kategoria wpisów gdzie pojawiać sie będą informacje na gorąco.
Jeszcze tylko żeby lacza były szybsze to już pelnia szczescia! I niech nikt sie nie waży powiedzieć choć jedno złe slowo na iphone’a to na ubitej ziemi sie spotkamy… ;)

« Poprzednia strona


Bottom