Przyjazne państwo?
Kwiecień 17, 2009
Od dłuższego już czasu mam tik nerwowy polegający na tym, że jak słyszę iż państwo postanowiło mi pomóc i ułatwić to nerwowo zaczynam się rozglądać i kurczowo trzymać portfel… A jednak ostatnio jak dziecko dałem się nabrać i uwierzyłem, że oto państwo zrobiło coś dla mnie! Sam się sobie dziwię… Od 1 kwietnia każdy obywatel może założyć działalność gospodarczą w jednym okienku! Tak, tak bez kolendowania po GUSach, ZUSach i USach… A przynajmniej tak mi się zdawało… W napływie euforii z tym faktem związanej postanowiłem i ja spróbować kapitalistycznego chleba i założyć maleńką działalność. Miłe złego początki…
Po pierwsze okazało się, że owszem działalność można założyć w jednym okienku ale… i tak do ZUSu i USu trzeba się pofatygować chyba, że się komuś kompletnie nie spieszy to może wysłać dodatkowe dokumenty pocztą. Kiedy zdawało mi się, że najgorsze mam już za sobą na początek Pani w urzędzie sprowadziła mnie na ziemię tekstem „Musi Pan mieć konto firmowe w banku”. Poleciałem do banku, a tam przemiła panienka z okienka mówi mi „Żeby założyć konto muszę mieć REGON”. Podpowiem, że REGON, który dostanę po złożeniu wniosku do urzędu. Przez moment zgłupiałem bo właśnie z urzędu wracałem i nikt mi nie powiedział „proszę sobie wziąć REGON, bo nie założy Pan bez tego konta” ale pomyślałem, że może czegoś niedosłyszałem po prostu. Wpadam zdyszany do urzędu, a Pani mi powtarza jak mantrę „Żeby dostać REGON musi Pan złożyć wniosek w którym poda Pan numer konta bankowego”. W związku z tym postanowiłem sprawdzić w innym banku, żeby nie trafić na tą niedouczoną panienkę, która nie wie, że najpierw konto, a potem REGON. Niestety panienka była douczona i w innym banku również powtórzono mi, że bez REGONu nie ma konta firmowego.
Reasumując – na dzień dzisiejszy nie ma możliwości legalnie założyć działalność gospodarczą. Pan w jednym banku podpowiedział mi, żebym we wniosku do urzędu podał konto prywatne „bo i tak nie mają możliwości sprawdzić czy to firmowe”, a potem wysłać sprostowanie do US, że zmienił mi się numer konta… Nie żebym był bratem matki Teresy ale qrcze coś mi tutaj nie pasuje… Czy to nie jest nakłanianie do oszustwa? Z drugiej strony gdyby nie podpowiedź pewnie bym sam na to nie wpadł nigdy i kolendowałbym tak jeszcze długo.
Czy tak rzeczywiście ma wyglądać państwo prawa? Czy to mają być te usprawnienia dla przedsiębiorczych? To ja dziękuję… Nie dziwię się, że John Cleese postanowił reklamować bank… Mają podobne upodobanie do absurdu…
Udogodnień jest jeszcze więcej. Na przykład urząd publikuje dokumenty, które można sobie wcześniej wydrukować i przynieść wypełnione… A nie można w wersji edytowalnej tego udostępnić??? Mam wyjątkowy talent do pomyłek we wszelkich dokumentach, a ten dodatkowo jest dość mocno pogmatwany. Skutkiem tego kilogram papieru do spalenia…
Jeszcze lepszy jest ZUS! Publikuje dokumenty i także można je wydrukować sobie… Tylko wypełnić można tylko na sucho, chyba żeby potrenować przed właściwym wypełnianiem. I tak trzeba pojechać i wziąć od nich ich różowe druczki…
Nie mam siły opisywać pomniejszych absurdów ale już podane przykłady powinny dać komuś do myślenia.
Jeszcze nie wystartowałem, a już wiem że będzie to cierniowa droga…
To także może Cię zainteresować



Ładuję ...
Poświęć 40 minut i posłuchaj tego wykładu. Daje do myślenia... 

ciekawy blog. polecam