Fajny film wczoraj widziałem…

Marzec 1, 2008

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Oceń jako pierwszy!

Fajny film wczoraj widziałem...   blogowoMomentów nie było ale i tak film godny polecenia. Braci Coen można kochać albo nienawidzić ale nie można przejść obok ich filmów obojętnie. Moja przygoda z Joelem i Ethanem zaczęła się nie najciekawiej bo od filmu Arizona Junior z Nicolasem Cage`em. Nie uważam tego filmu za dzieło wybitne. Nie uważam go nawet za film dobry niestety. Na nowo odkryłem ich z filmem Burton Fink i od tamtej pory śledzę wszystkie ich poczynania… Film To nie jest kraj dla starych ludzi uważam za chyba najlepszy w ich dorobku.

Jeśli podobał Ci się Fargo, to w najnowszym filmie braci Coen się zakochasz. Ten film mnie zmiażdżył swoją prostą w gruncie rzeczy fabułą, ascetycznymi wręcz środkami wyrazy i jak to zwykle u nich bywa historią, która powoduje, że długo jeszcze po napisach końcowych nie pozwala widzowi przestać myśleć o poruszanych w filmie tematach. Nie opowiadam tutaj o czym jest film bo to jest dostępne w tysiącu miejsc w sieci, piszę o wrażeniach bo to właśnie dla nich warto wybrać się do kina.

Fantastyczne w tym filmie jest to, że nie ma w nim specjalnie wartkiej akcji, brak jest brawurowych pościgów samochodowych, nie ma niespodziewanych zwrotów czyli w zasadzie nie ma w nim żadnych atrakcji charakterystycznych dla hollywoodzkich produkcji. Ten film z prędkością walca drogowego wciska w fotel z minuty na minutę. Od początku wiadomo co się wydarzy i mimo, że podświadomie oczekujemy, że stanie się jakiś cud zmieniający bieg wydarzeń, który uchroni bohaterów od konsekwencji swoich wyborów to jednak nic takiego się nie dzieje… Chyba pierwszy raz wżyciu widziałem film pokazujący tak dosadnie, że wiara w cuda jest co najmniej naiwnością, że w zasadzie podejmując działania musimy oczekiwać konsekwencji tych czynów. To przerażające, a jednak tak bardzo prawdziwe… Wyjdziesz z kina obdarty ze złudzeń.

Ważnym tematem filmu jest też starość z wszystkimi jej konsekwencjami ale przede wszystkim, film pokazuje jak bardzo szybko zmienia się otaczający nas świat. Pokazuje też, że nie nadążamy za tymi zmianami i z wiekiem coraz mniej rozumiemy i akceptujemy wydarzenia wokół nas. Widać również wyraźnie, że nie jest to zjawisko nowe choć świat pędzi coraz szybciej. Młodzi nie rozumieją rozterek ludzi starszych, a jednocześnie będąc już w podeszłym wieku nie są rozumiani przez kolejne pokolenia…

Polecam ten film każdemu ale nie nastawiajcie się na kino w stylu Bad Boys, czy Miami Vice. To nie jest kraj dla starych ludzi to fantastyczny powrót do formy braci Coen po słabszych moim zdaniem Okrucieństwo nie do przyjęcia czy Ladykillers…

Lećcie do kin!

(Either JavaScript is not active or you are using an old version of Adobe Flash Player. Please install the newest Flash Player.)


To także może Cię zainteresować
-->

Komentarze



Chcesz coś dodać?






Bottom