Coś się kończy…
Luty 26, 2008
„W sobotę, pierwszego marca 2008 roku nazwa Radiostacja zniknie z eteru i zastąpi ją interaktywna Planeta FM. Ponadregionalna sieć rozgłośni pod nową nazwą będzie obecna w osiemnastu miastach Polski.” – tej treści nagłówek przeczytałem ostatnio na jakimś portalu… Pomyślałem sobie „qrcze to niemożliwe, że nie będzie już Radiostacji”. Za moment jednak dotarło do mnie, że od czasu przejęcia Radiostacji przez Eurozet nie włączyłem tej stacji chyba ani razu…
Pamiętam początki Radiostacji i kłopoty z jej odbiorem, pamiętam czasy kiedy była to jedyna stacja nadająca normalną muzykę jakiej chciałem wtedy słuchać. Trwało to od 1997 roku i wtedy myślałem, że dopóki jest Radiostacja to nie interesuje mnie co się wyprawia na RMF FM czy Radiu Zet bo istnienie Radiostacji utwierdzało mnie w przekonaniu, że są w tym kraju jeszcze normalni ludzie. Ludzie, którzy chcą słuchać dobrze zagranej muzyki, a nie umcyk umcyk z ostatniej składanki „100 hits BMW Tuning Race Extra World Show Max”.
Kilka lat temu potrafiłem o 24:00 z piątku na sobotę zasiąść w aucie na parkingu pod blokiem (tylko tam odbierałem Radiostację) by posłuchać dobrej muzyki. Notabene skończyło się to kompletnym rozładowaniem akumulatora… A potem Grupa Eurozet kupiła Radiostację i wartościowa dla mnie muzyka została wyparta przez gwiazdki jednej piosenki, audycje ciekawe zmieniły się w audycje rodem z Eski. Jednym słowem dramat i katastrofa… Podobnie ten okres ocenia twórca Radiostacji – Justyn Depo w wywiadzie jaki się kiedyś ukazał na o2.pl:
„Co Pan myśli o nowej Radiostacji i jak Pan porównuje ją ze starą?
Uważam, że Eurozet zmarnował całkowicie koncept radia. Strzelili sobie gola do własnej bramki, podobnie zresztą jak wyłożyli się z Radiem Zet. Nie słucham Radiostacji od dawna. Muzyka miałka, papka dla leniwych, mizdrzące się radio z jakim zawsze walczyliśmy. Aż szkoda, że szefostwu Eurozetu zabrakło wyobraźni. Tego się nie spodziewałem, kiedy zaczynałem z nimi rozmowy. Mogli mieć kultowe, pyszne i wartościowe radio, a zepsuli je totalnie. Że nie powiem gorzej…” – źródło: www.o2.pl
Rzeczywiście w pierwszej chwili po usłyszeniu, że Radiostacja przestaje istnieć na rzecz nie znanego mi wcześniej radia Planeta FM poczułem smutek. Kolejna rzecz z mojej młodości odchodzi w zapomnienie. Poczułem się jeszcze gorzej jak poczytałem opinie o Planecie różnych internautów… Teraz jednak czuję chyba ulgę, że w końcu przestanie być szargana marka Radiostacji, bo to co się działo przez ostatnie lata pod tym szyldem wołało o pomstę do nieba…
Cóż odchodzi Radiostacja, ja też mam już parę lat więcej także gusta muzyczne pewnie też mi się poważnie zmieniły… Lukę po Radiostacji wypełniło wrocławskie radio lokalne i pewnie przez jakiś czas nie będę potrzebował innych rozgłośni. Chyba, że znów przyjdzie jakiś wielki inwestor, kupi markę i w głośnikach rankiem usłyszę zamiast Inger Marie Gundersen, Me Myself And I czy Oszibarak, jakąś Paris Hilton czy inną bardzo mi obcą „gwiazdę”…
Przy okazji Radia Ram możesz posłuchać niezależnie od miejsca z którego to czytasz. Polecam: RadioRam
To także może Cię zainteresować



Ładuję ...
Poświęć 40 minut i posłuchaj tego wykładu. Daje do myślenia... 

Komentarze
Chcesz coś dodać?