Gaja

Wrzesień 30, 2009

Gaja

Kto mnie zna ten wie, że to zdjęcie na mojej stronie to sensacja… A jednka przedstawiam Wam leniwca Gaję…

Komercja

Wrzesień 30, 2009

Komercja   blogowo Od pewnego czasu, chyba nie krótkiego, śledzę co dzieje się w polski i nie tylko internecie. Zauważam w nim mechanizmy podobne do rzeczy, które dzieją się w polskiej muzyce i chyba nie tylko. Pamiętam czasy gdy każdy zespół, który wydał płytę z pomocą któregoś dużego wydawnictwa był przez fanów wyklęty jako ten który się skomercjalizował i sprzedał duszę diabłu… Pewnie teraz jest podobnie ale jestem już na tyle stary, że polski underground mnie nie interesuje aż tak bardzo (choć nadal śledzę w miarę możliwości nowe projekty). Ten mechanizm zauważam także jeśli chodzi o blogi czy serwisy społeczne. Dopóki ktoś pisze na potrzeby własne czy wąskiej grupy fanów to wszystko jest ok. Kiedy tylko postanawia monetyzować swój pomysł jest zdrajcą i innowiercą… Czy to ma sens? No właśnie… Czytaj dalej…

Rolada boczkowa

Wrzesień 30, 2009

Rolada boczkowa   kuchnia pelna niespodzianek Zostałem wywołany do tablicy przez Mateusza w kwestii tego przepisu. Przepisu, który powinien pojawić się tutaj dawno temu jako jeden z flagowych przepisów na tej stronie. Od razu muszę nadmienić, że przepis ten (w formie bardzo ogólnych wytycznych) poznałem będą parę lat temu na urodzinach u Zygmunta. Muszę przyznać, że potrawa zrobiła na mnie tak duże wrażenie, że jest jedną z bardzo nielicznych rzeczy jakie z tamtego wieczoru zapamiętałem… ;o) Tak czy inaczej, każdy kto planuje imprezę na większą niż 4 ilość osób powinien się tym przepisem zainteresować. Oczywiście jeśli towarzystwo nie jest wegetariańskie… ;o) Czytaj dalej…

Smażona mozzarella

Wrzesień 29, 2009

Smażona mozzarella   kuchnia pelna niespodzianek Mozzarella. Ser, który obok parmezanu króluje w kuchni włoskiej i francuskiej. Dzisiaj zapraszam na przygodę z tym serem w dość oryginalnej formie. Jestem przekonany, że ta niecodzienna potrawa choć prosta w przygotowaniu jest w stanie zaspokoić najbardziej wymagające podniebienia. Skoro ja poradziłem sobie z przygotowaniem jej to znaczy, że każdy sobie z nią poradzi bez problemów. Zaręczam, że potrawa zrobi wrażenie na każdym – nawet najbardziej doświadczonym krytyku kulinarnym… ;o) Polecam jako wczesną kolację, albo danie główne. Jest to jeden z nielicznych przepisów bezmięsnych na tej stronie więc tym bardziej doceńcie, że go zamieszczam. ;o) Czytaj dalej…

Niesamowite…

Wrzesień 20, 2009

Powoli ogarniam się po niedawnym remoncie. Naprawiam rzeczy, które od dłuższego czasu wymagały naprawy ale zawsze brakowało mi czasu, chęci czy czegokolwiek by się tym zająć… Właśnie zająłem się martwym od dłuższego czasu kompem stacjonarnym, konsolą, która spędziła w szafie kilka miesięcy oraz łączem internetowym, które a href=http://www.bartes.pl/wuj-bart/zabilem-go…/ target=_selfzabiłem podczas remontu/a.
!–more–

W zasadzie wszystko już doprowadziłem do porządku i w końcu mogę powiedzieć, że po raz pierwszy korzystam ze sprzętów tak jak powinienem. To niesamowite ile radości może dostarczyć dzisiejsza technologia nawet w tak ograniczonym zakresie na jaki mogłem sobie pozwolić.

W tej chwili jednostka centralna dystrybuuje media (muzykę filmy, zdjęcia itp) przez WiFi, jednocześnie z możliwością zarządzania wszystkim z iPhone`a. Do tego dochodzi współdzielenie peryferii jak drukarka na przykład… Po prostu mistrzostwo świata i okolic. Dzieciaki mogą oglądać bajki z kompa na telewizorze w osobnym pokoju dzięki Playstation, ja mogę puścić swój ulubiony numer na dzień dobry bez wstawania z łóżka, a goście na imprezie u mnie mogą zamawiać kolejne numery oraz głosować co powinno polecieć w najbliższym czasie korzystają z własnych telefonów…

Czekam jeszcze tylko kiedy będę mógł z telefonu wydać polecenie nagrania jakiegoś programu dekoderowi telewizji kablowej… ;o) A jak dzisiaj pamiętam czasy gdy mój ojciec podpisywał osobistą odpowiedzialność materialną biorąc z szafy pancernej stojącej w gabinecie prezesa, mikrokomputer Spectrum+… Z twardą klawiaturą… Żeby jego syn mógł zobaczyć Knight Lore… To były piękne czasy… Potem chlebak – Commodore C64, Amiga 500, pierwszy PC i podpisywanie deklaracji, że komputer nie będzie wykorzystywany do prac nad bronią nuklearną… Modem 28kb… Ech… Dzisiejsza młodzież nie docenia na czym może się bawić i pracować…

Moje dzieciaki jadąc do dziadków mają do nich pretensje, że nie da się u nich zatrzymać telewizji jak idą coś zjeść do kuchni…

Ten wpis także powstał na telefonie… Czasem przeraża mnie świadomość możliwości technologicznych… ;)

Czasy się zmieniają…

Wrzesień 18, 2009

Czasy się zmieniają...   blogowo Głośno się ostatnio zrobiło o gówniarzerskim wybryku Peji (nie mam pojęcia jak się odmienia ten pseudo pseudonim) podczas koncertu w Zielonej Górze. A propos Zielonej Góry to nie mam zielonego pojęcia dlaczego media poświęcają tak dużo czasu na promocję tego chłystka. Pewnie przez całe życie nie zarobiłby na taką reklamę w TV… Moim skromnym zdaniem powinni go momentalnie osądzić i zamknąć w “schowku” na dłuższy czas. Od czasów kiedy pierwszy raz usłyszałem o młodym gniewnym z Poznańskich blokowisk twierdziłem, że gość jest słaby, bez talentu i ogólnie nie wart funta kłaków, a co dopiero mojej uwagi. Czytaj dalej…

Boczek pieczony

Wrzesień 6, 2009

Boczek pieczony   kuchnia pelna niespodzianek W zasadzie ten przepis powinien się nazywać “Boczek pieczony dla cierpliwych”. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem pierwotną wersję tego przepisu wiedziałem, że po pierwsze na pewno go zmodyfikuję, a po drugie na pewno zrobię go by sprawdzić czy rzeczywiście jest tak pyszny jak przypuszczałem. Otóż jest… Prawdę powiedziawszy jest jeszcze pyszniejszy niż się spodziewałem… Jestem fanem boczku pod każdą postacią i dawno już powinienem dorzucić tutaj przepis na roladę boczkową ale jest to na tyle pospolite już danie, że chyba każdy bez trudu znajdzie przepis, a boczek o którym za chwilę powiem jest czymś wyjątkowym i zdecydowanie niespotykanym… Czytaj dalej…


Bottom