Ziemniaczane paszteciki…

Luty 28, 2009

Ziemniaczane paszteciki...   kuchnia pelna niespodzianek W sumie to nie wiem czy nie nadużywam nazwy paszteciki ale spodobała mi się… Danie to wykombinowałem niedawno i w zasadzie tyle mogę o nim powiedzieć. Nadaje się idealnie dla tych, którym zwykłe ziemniaki z wody już się znudziły i są w stanie poświęcić chwilę by je przygotować. Samo przygotowanie jest proste jak wybić kamolem szybę także każdy poradzi z nim sobie bez najmniejszych problemów. Zrobicie furorę podając je jako przystawkę do dania głównego zamiast oklepanych frytek, pure, czy ziemniaków gotowanych. Biesiadnicy się ucieszą, a i Wam na pewno od czasu do czasu takie danie poprawi humor. Czytaj dalej…

Jedziemy na tym samym wózku…

Luty 27, 2009

Jedziemy na tym samym wózku...   spolecznie Najprzeróżniejsze organizacje ekologiczne tłuką nam do głów, żebyśmy się opamiętali, żebyśmy pomyśleli o następnych pokoleniach, że niszczymy bezpowrotnie środowisko, które nas otacza… Nudzi mnie to. Serio – kompletnie się nie przejmuję hasłami, że giną gatunki, których moje dzieci i wnuki nie będą miały okazji zobaczyć. Czytaj dalej…

Walentynkowe śniadanie…

Luty 4, 2009

Walentynkowe śniadanie...   kuchnia pelna niespodzianek Osobiście nie lubię świąt w stylu Walentynki, Dzień Kobiet itd. Nie żebym miał coś przeciwko kobietom jako takim, wręcz przeciwnie, nic na przeciwko… ;o) I to pewnie właśnie dlatego jestem właśnie przeciwnikiem odświętnego traktowania kobiet w sposób szczególny. Szczególnie kobiet, które sąna szczególnie bliskie z wzajemnością czy wręcz przeciwnie…

Czytaj dalej…

Licencja na…

Luty 2, 2009

Ludzie dzielą się na tych co kochają i na tych co nienawidzą serii o agencie brytyjskiego wywiadu. Ja należę do tych pierwszych. Każdy film nawiązywał do wydarzeń bieżących, w każdym pojawiają się nowinki technologiczne wyprzedzające swoją epokę, w każdym pojawia się piękna kobieta i każdy jest tak samo tandetny, banalny, naiwny, prostolinijny i przewidywalny… ;) I chyba w tym należy dopatrywać się przyczyn sukcesu tej serii. Vodkartini wstrząśnięte nie mieszane, Walter PPK, gadżety od Q, rozkazy od M… Szarmancki, przystojny, bezkompromisowy. Ideał faceta. Co z tego, że płaski, sztuczny i niewiarygodny??? James Bond to James Bond i niestety nasi rodzimi J23 czy porucznik Borewicz o ile niewątpliwie przystojni i szarmanccy to jednak jacyś tacy bez rozmachu… Wstyd to przyznać ale James Bond ma o niebo więcej “ułańskiej fantazji”! ;)


Bottom