Papryka faszerowana to jedno z moich ulubionych dań. Próbowałem już wielu różnych przepisów na tą potrawę ale jak zwykle wybrałem kilka różnych pomysłów i połączyłem je w przepis, który mi osobiście najbardziej odpowiada. Wam również proponuję potraktować to wszystko co znajdujecie w Kuchni pełnej niespodzianek jako wytyczne do poszukiwań proporcji pasujących Waszym podniebieniom… ;o)
Generalnie zacząłem piec paprykę faszerowaną z bardzo prozaicznych powodów. Moje zbyt delikatne dłonie zegarmistrza nie pozwalają mi zawijać gołąbków więc wybrałem paprykę by napełniać ją farszem bardzo podobnym. Zaczynałem od farszu identycznego z gołąbkami jednak dość szybko doszedłem do wniosku, że papryka wnosi nową jakość do tej potrawy, a to wymaga również modyfikacji po stronie farszu.
W zasadzie korzystam z czerwonej papryki, bo podoba mi się ten kolor, a przy okazji odnoszę wrażenie, że jest bardziej aromatyczna niż zielona. Ze względu na fakt, że samo przygotowanie potrawy wymaga dość sporo czasu zdecydowałem się skorzystać z wielu już prawie gotowych składników co myślę i Tobie bardzo ułatwi przygotowanie tej potrawy.
Na farsz potrzebujemy:
- woreczek ryżu (zwykły jeden z czterech woreczek chyba że przygotowujemy potrawę dla armii napoleońskiej)
- Woreczek kaszy jęczmiennej – kiedyś zabrakło mi ryżu i dorzuciłem kaszę, od tamtej pory weszła na stałe do przepisu. Dzięki temu farsz jest bardziej sypki i nie zamienia się w kleistą papkę podczas pieczenia.
- 450g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego – tak, wiem to zdrada ideałów i w zasadzie totalna kompromitacja – normalnie wybieram kawałek mięsa i mielę go osobiście w oldschoolowej maszynce jednak w tym przepisie poszedłem na łatwiznę by zaoszczędzić na czasie…
- 450g mięsa mielonego indyczego – to wpływ mojej rodzinki, która preferuje drób nad normalne zwierzęta ale też dodaje delikatności całej potrawie.
- Cebula
- czosnek
- sól, pieprz
- opcjonalnie: grzyby suszone, moczone dzień wcześniej, pokrojone w drobniutką kostkę albo zmielone razem z mięsem…
Sposób przyrządzenia:
Sprawa jest prosta jak wybić kamieniem szybę… Najpierw na maśle podsmażam cebulkę. W międzyczasie gotuję ryż i kaszę zgodnie z instrukcją na pudełku. Do miski wrzucam mięso i ugotowany ryż plus kaszę. Dorzucam tam również podsmażoną cebulkę i ze dwa ząbki czosnku wyciśnięte lub posiekane drobniutko. Im drobniej posiekane tym mocniejszy zapach czosnku więc możecie nawet dodać 5 ząbków czosnku tylko posiekanych dość grubo by cała potrawa nie była zbyt czosnkowa… Do całości należy dodać maggi, sól, pieprze świeżo mielony tak by farsz był MOCNO aromatyczny i doprawiony…
Tu porada dla niektórych nie do przyjęcia ale cóż… Ludzkość nie wymyśliła jeszcze miksera, który zastąpiłby ludzkie dłonie w związku z tym idź teraz do łazienki i porządnie wyszoruj łapki mydłem, a następnie wróć, zdejmij wszelką biżuterię i zacznij mieszać, ugniatać, turlać, kombinować itd. z farszem… Podobnie jak na pasztet tak i tutaj farsz musi być na prawdę dobrze wymieszany, a to oznacza, że musisz go mieszać co najmniej 15-20 minut… Serio… ;o)
Teraz możesz odciąć topy papryki i wyczyścić środki z ziarenek. Oczywiście wszystkie papryki umyj. Napełnij papryki farszem (podane ilości spokojnie wystarczają na wypełnienie 6 papryk i tyle mieści się w moim pojemniku żaroodpornym). Kiedy wszystko już jest gotowe proponuję polać papryki raz jeszcze maggi, do naczynia dodać listki laurowe oraz ziele angielskie i wstawić do piekarnika. Ustawić piekarnik na 180 stopni i spokojnie czekać ok. 2 godzin…
Do tej pory nie wiem skąd ale podczas duszenia wydziela się (chyba z papryk) pół pojemnika wody/soku/sosu w związku z tym nie musisz się obawiać czy potrawa nie będzie zbyt sucha… ;o)
Po dwóch godzinach wyciągasz z piekarnika pojemnik pełen żarcia, którego zazdrościć będą Ci wszyscy… Nadaje się idealnie do mrożenia więc możesz w sobotę upiec cały pojemnik, a przez cały tydzień odgrzewać w mikrofali pojedyncze sztuki, a i tak całe piętro akademika będzie wiedziało, że wcinasz faszerowaną paprykę… ;o)
Smaczności!
To także może Cię zainteresować
Del.icio.us
Digg
Technorati
Magnolia
Newsvine
Reddit
25 Responses
z kaszą jeszcze nie robiłem farszu, trzeba będzie spróbować. pzdr
Wszystko spoko : ) ale na koniec bym utarl ser i przykryl wieczkiem paprykowym ;p
dodaje to uroku = )
podoba mi sie sposob opisania krok po kroku
duzy plus
Pozdrawiam
Z serem muszę spróbować… ;o)
Zaraz wyprobuje;) podoba mi sie to w jaki sposob ten przepis opisales!!Super gosc z Ciebie!!
Zaraz wyprobuje;) !!Super gosc z Ciebie!!
He he he dzięki… ;o) Smacznego!
Paprykę faszerowaną robię podobnie. Do farszu dodaję jeszcze surowe jajko i robię bez kaszy, może spróbuję następnym razem. Ponieważ nienawidzę wyrabiania farszu łapami, jakiś czas temu spróbowałam użyć końcówek robota – te do wyrabiania ciasta drożdżowego. U mnie się sprawdzają – szybko, dokładnie i ręce czyste. Polecam!
Rozumiem, że w robocie jest możliwość ustawienia jakichś mega niskich obrotów, żeby dobrze farsz wyrobić… ;o) Jeśli tak, to rzeczywiście może to być spore ułatwienie choć nie wiedzieć czemu ja chyba jednak wolę się pomęczyć… Potrawy wymagające ode mnie czasu i wysiłku smakują lepiej chyba podświadomie. No ale zawsze wato wiedzieć jak sobie ułatwić zadanie szczególnie jak chcemy zrobić coś dobrego, a nie dysponujemy zbyt dużą ilością czasu… ;o)
Witam
)
, a Twój opis to poprostu mistrzostwo , wiele widziałem stro z przepisami , ale tylko Twój ma duszę , Pozdrawiam !!!!!!!!!!!!!!!!
wypróbowane na sylwestra , no i muszę się podzielić , jako ze potrzebowałem farszu na 8 sztuk , zrobiłem mix z kaszy gryczanej , kaszy jęczmiennej i ryżu , i normalnie jest rewelacja
Fajnie, że smakowało choć podziwiam za odwagę – ja nie wiem czy odważyłbym się na sylwestra z jakimś nie sprawdzonym przepisem… ;o) Tym bardziej cieszę się, że nie zawiodłem… ;o) Pozdroowki! ;o)
witam, zrobiłam farsz z ryżem i kaszą – po prostu boski, włożyłam do piekarnika i teraz, no cóż, muszę dwie godziny odczekać, ale pachnie już cudownie
To jak najbardziej nie jest niesprawdzony przepis
Tu po prostu nie da się tego spartaczyć
Dzięki za przepis
no to nieźle koleś. plan na przyszłą sobotę. mam do nakarmienia 4 wygłodniałych chłopów, więc dwa naczynia żaroodporne i do roboty. dam znać jak było. dziękówa
Ha! 4 facetów na pewno doceni zaangażowanie! Poza tym polecam moje wariacje na temat boczku, bo wiem z autopsji, że boczek w tym wydaniu smakuje także Paniom, rozpływa się w ustach, a poza tym nadaje się do jedzenia zarówno na gorąco jak i na zimno… ;o)
Przepis bardzo dobry ! od lat w taki sposób robię i gołabki i paprykę jezeli mogę dodac : tak ryż jak i kaszę należy nie do końca ugotować / Al Dante / wówczas wchłonie nagromadzający się wywar i bedzie jeszcze smaczniejsze danie. Ja dodatkowo sporządzam do papryki sos : pomidorowy, grzybowy lub koperkowy wspaniale uzupełnia smak papryki faszerowanej
Woda raczej nie z papryki a z mięsa :> Moje danie nie uroniło w piekarniku ani kropli. Nie trzeba jej piec w naczyniu zaroodpornym a na wyłożonej folią blaszce (wąskiej lub zwykłej i zadne 2 godziny wystarczy 45 – 60 minut.) najpierw okolo 25 minut odkryta a potem wlac 3/4 szklanki wody przykryc folią i kolejne 25-35 minut. Papryka jest prawie miękka i tak smakuje ona najlepiej i nie jest papkowata jak zupki dla maluchów.
Ha! I to jest dobra opcja!
Lidia, pomidorowy i grzybowy znam ale koperkowego nie próbowałem – jakbyś znalazła chwilę by podrzucić przepis to byłbym wdzięczny!!! ;o)
Kathy a to ciekawa propozycja – muszę sprawdzić. Nie wysycha Ci nadzienie w czasie pieczenia bez pokrywki? Da się z tych papryk po upieczeniu zdjąć skórkę? Koniecznie muszę spróbować… ;o)
Superaśne danie
! Generalnie nie potrafię gotować, piec, smażyć itd. zawsze robi to mój chłopak, ale dzisiaj ja zabłysłam
. Dziękuję bardzo
!!!
kathy, robiłam wg powiedzmy Twojego przepisu i wypróbowałam teraz ten i uważam że jest rewelacyjny! Soku puściły i mięso i papryka. Z zegarkiem w ręku 2 godzinki w piekarniku. Nigdy jeszcze skórka tak nie odchodziła od papryki jak teraz.
Widzisz, zależy kto co lubi. Do dzisiaj moja teściowa była mistrzem w przygotowywaniu papryki. Dzisiaj przekazała mistrzostwo mi
A co do wykładania blachy folią, też niekoniecznie. Ja posmarowałam tylko blaszkę olejem (niestety jeszcze się nie zaopatrzyłam w naczynie żaroodporne) i przykryłam folią aluminiową i nawet kawałeczek papryki mi nie przywarł.
Gratuluję mistrzostwa!!! Przede wszystkim pióra, przepisu również…:D Wręcz ubawiłam się czytając. Uwielbiam tego typu dowcip!!!! Dycha za cały tekst!!!!
:D:D
Forma opisania przepisu ŚWIETNA!!!!!!!!!!!!!!!! duża bużka:))))
Jagna mam nadzieję, że potrawa wyszła choć troszkę dobra… Inaczej zajmę się pisaniem, a nie gotowaniem… ;o)))) Dzięki wielkie za uznanie!!! ;o)))
Pyszna z tą kaszą ja dodaję pieczarek zamiast grzybków suszonych i polewam po upieczeniu osobno zrobionym sosem pomidorowym
Mam pytanie. Z tego przepisu wynika, że potrzeba n\aż prawie 1 kg mięsa na te papryki? I czy te papryki:
pieczemy w naczyniu żaroodpornym z przykryciem?:-)
Co do ilości mięsa to mi także tak wyszło z obliczeń… ;o) Wbrew pozorom papryki są bardzo pojemne i za każdym razem kiedy je robię jestem święcie przekonany, że farszu tym razem zrobiłem o niebo za dużo, a potem się okazuje, że jednak się wszystko ładnie mieści… ;o)
Papryki pieczemy oczywiście pod przykryciem! ;o)