Sałatka Cezar po mojemu
Maj 29, 2008
Kiedy za oknem temperatura wzrasta w okolice 25 stopni i powyżej, jakoś nie chce mi się ani robić ani jeść nic ciężkiego. Kto mnie zna ten wie, że mam uczulenie na owoce i warzywa. Obiad bez jakiegoś mięsa nie jest dla mnie obiadem. O ile owoce w czystej postaci mnie przerażają, o tyle do niektórych warzyw nic nie mam i czasem (nie za często) mogę zjeść coś z przewagą trawnika w daniu. Tak jest w przypadku sałatki Cezar, a w zasadzie tego co na podstawie przepisu na nią robię u siebie w kuchni.
Muzykalnym rowerzystom…
Maj 29, 2008
Lato w zasadzie nam się już zaczęło, rowerzystów z dnia na dzień coraz więcej i choć sam nie jeżdżę to cieszę się, że tak wiele osób dba o trochę ruchu w życiu. Jak już będę duży to też kupię sobie rower, a wtedy na pewno nie omieszkam dokupić tego fantastycznego gadżetu!
Warto pamiętać!
Maj 28, 2008
Pomimo prawnego zakazu, codziennie widuję osoby korzystające z telefonów komórkowych prowadząc auto. Wstyd się przyznać ale samemu mi się to zdarza szczególnie gdy na krótkich trasach nie chce mi się bawić z zestawem głośnomówiącym. Tym bardziej czuję się zobowiązany do propagowania ostrzeżeń i przypominania Czytaj dalej…
Duffy – Rockferry
Maj 24, 2008
Absolutna RE-WE-LA-CJA!!! W zasadzie mógłbym na tym skończyć ten opis bo płyta debiutancka tej młodej Walijki broni się sama i rekomendacji żadnych nie potrzebuje. Jestem przekonany, że jeśli jeszcze o niej nie słyszeliście to prędzej czy później usłyszycie na pewno… Moim zdaniem Duffy jest większym odkryciem niż Ammy Winehouse, a że dodatkowo nie prowadzi się tak rozrywkowo jak jej starsza koleżanka to i szanse powodzenia ma dużo większe.
Pomagał przy tym debiucie sam Bernard Butler – gitarzysta znanego chyba wszystkim Suede. Jednak to nie muzyka jest magnesem, który przyciąga i nie pozwala oderwać się od słuchania tej płyty na okrągło… Czytaj dalej…
Asobi Seksu – Citrus
Maj 7, 2008
Jakieś 3 lata temu udzielałem się dość mocno w jednym z ogólno-muzycznych for dyskusyjnych. Pewien kolega z Finlandii podesłał mi wtedy link do strony kompletnie nikomu nieznanego zespołu o nazwie Jem… Jako że linków tego typu dostawałem w owym czasie sporo, nie nadążałem z odsłuchaniem wszystkiego co do mnie przychodzi. Kiedy po trzech miesiącach zapytał czy mi się podoba, zełgałem że owszem fajne, choć nie słyszałem ani jednego numeru. Oczywiście prędziutko znalazłem ten zapomniany link… Okazało się, że udostępniany materiał jest po prostu rewelacyjny! Generalnie zakochałem się na dłuższą chwilę w tym co robią… Minęło 1,5 roku i nagle słyszę w Trójce “nowe fantastyczne odkrycie – Jem i ich depiutancka płyta Finally Woken”…


Ładuję ...
Poświęć 40 minut i posłuchaj tego wykładu. Daje do myślenia... 
