Skrzydełka z grilla

Kwiecień 26, 2008

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (20 głosów, średnia: 3,75 z możliwych 5)

Skrzydełka z grilla   kuchnia pelna niespodzianek Sezon grillowy czas zacząć. A skoro sezon grillowy to jest co najmniej kilka potraw dla grilla flagowych. Nie będę się tutaj rozpisywał o kotletach z karkówki, piersi kurczaka, czy banalnej kiełbasie bo w zasadzie każdy sobie z tymi daniami jakoś radzi. Jest jednak kilka potraw, które wymagają odrobiny więcej pracy przy przygotowaniu za to po upieczeniu przeniosą Cię w stan niewypowiedzianej błogości, a Twoje podniebienie od tej chwili będzie się domagało ich więcej i więcej…

Niewątpliwie do takich potraw należą banalne z pozoru skrzydełka z kurczaka. Uwielbiam w skrzydełkach przede wszystkim to, że z racji swoich rozmiarów stanowią fantastyczną przekąskę i są wyśmienite na gorąco jak i po wystygnięciu. Poza tym jedzenie rękoma (niech się nikt nie waży dotykać ich jakimikolwiek sztućcami!) pieczonych, chrupiących skrzydełek potrafi obudzić w każdym jakieś pierwotne instynkty drapieżnika… Mhmmm… Właśnie wyniosłem na balkon garnek skrzydełek i jutro będę się nimi delektował gdzieś na łonie natury… Już się nie mogę doczekać… No ale do rzeczy bo ślinka już mi cieknie na samą myśl… ;o)

Potrzebujesz:

  1. Skrzydełka z kurczaka – ja wybieram w miarę duże, żeby było trochę mięsa na nich, policz co najmniej 5-7 skrzydełek na osobę
  2. Duża łyżka miodu – mam to szczęście, że mój ojciec ma ule więc nie mam problemu z przepysznym miodem, Ty możesz użyć dowolnego – ważne by był naturalny
  3. Chilli – wiadomo, im więcej tym ostrzejsze skrzydełka, możesz użyć też ostrej papryki lub chilli w proszku
  4. 2-3 ząbki czosnku
  5. 2 szczypty curry
  6. Łyżeczka vegety lub ziarenek smaku

Sposób przyrządzenia:

Skrzydełka kroję na trzy części. Dwie z nich będą grillowane, najmniejsze końcówki posłużą tylko do wzmocnienia smaku. Do garnka wrzucam najmniejsze końcówki i zalewam je wodą tak by je przykryła (nie za dużo – zawsze możesz uzupełnić podczas gotowania). Dodaję łyżeczkę Vegety, chilli, miód i wyciśnięty czosnek. Wszystko gotuję na małym ogniu około godziny, żeby wyciągnąć jak najwięcej smaku z mięsa. Następnie przecedzam wywar by wywalić niepotrzebne już składniki i do czystego wywaru wrzucam części przeznaczone do grillowania. Jeśli potrzeba to uzupełniam wodą tak by leciutko przykrywała skrzydełka. Dalej gotuję przez ok. 30 minut. Skrzydełka powinny być twardawe, żeby nie rozleciały się przy przenoszeniu na grilla… ;o) W casie gotowania wywar odparowując idealnie pokrywa wszystkie skrzydełka glazurą z przypraw i miodu. Na koniec, po zdjęciu z gazu dodaję curry i zostawiam pod przykryciem na noc. Przez tych kilka godzin skrzydełka przejdą smakiem przypraw i pozostaną idealnie soczyste. Następnego dnia piekę na grillu uzbrojony w broń palną i paralizator, żeby odpędzać wszystkich, którym nie wystarczyło cierpliwości by skrzydełka stały się chrupiące… Palce lizać!

Jest to potrawa idealna przez cały rok. W sezonie zimowym bardzo dobrze sprawdza się piekarnik, przy czym skrzydełka układam na drucianej kratce, żeby opiekły się idealnie ze wszystkich stron, a piętro niżej wkładam blachę z wodą, żeby kapiący ze skrzydełek tłuszcz nie palił się w piekarniku…

Smacznego!


To także może Cię zainteresować
-->

Komentarze



3 komentarzy do “Skrzydełka z grilla”

  1. Marta do Styczeń 14th, 2009 13:44

    Skrzydełka wychodzą IDEALNE. Czas sprawić sobie paralizator…. Dziękuję za przepis!

  2. bartes do Styczeń 14th, 2009 21:55

    Paralizator w komentarzu do skrzydełek brzmi cokolwiek zagadkowo… ;) Zachęcam do wypróbowania pozostałych przepisów i regularnych odwiedzin bo pewnie to nie ostatnie przepisy jakie tu wrzucam… ;)

  3. Marta do Styczeń 18th, 2009 19:31

    Oczywiście, odwiedzam i próbuję, model paralizatora tez juz wybrałam. Wybieram opcję z mp3 :)

Chcesz coś dodać?






Bottom